środa, 11 lipca 2012

Zielono w głowie... - olśnienia kulturalne, recenzje książek: Na paryskim bruku...

Zielono w głowie... - olśnienia kulturalne, recenzje książek: Na paryskim bruku...:   "Oj Paryż, Paryż, mości książę! Tam jest nasz horyzont. W oddaleniu od Paryża my wszyscy pleśniejem. Sam książę przyznasz, że Warszaw...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy

O mnie

Moje zdjęcie
Starucha wie, że ten czas dla niej przeminął i dokonał się - jest zatem spełniona, z godnością i harmonią, bez żalu czy tęsknoty, patrzy w przeszłość, jednocześnie nie pragnąc wcale jej powrotu. Starucha potrafi nadal kochać, ale to miłość cicha, nieporuszająca lądów i oceanów ani niepopieląca światów. Ta miłość nie stanowi centrum jestestwa staruchy, najwyżej wzbogaca mądrość - bo starucha jest ptakiem, który przez welon skrzydeł obserwuje życie. [Deborah Lipp, "Elementy rytuału"]